• Wpisów: 458
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 12:50
  • Licznik odwiedzin: 78 375 / 2752 dni
 
needyou
 

“Gdy trwamy, czekając, aż coś nastąpi , nie żyjemy w teraźniejszości . W ten sposób skazujemy się na zawód i potem się potępiamy , co tylko pogarsza sprawę. Ważne, by wiedzieć, czego chcesz w życiu. Równie ważne jest, by być otwartym na to, jak i gdzie mogą się spełnić twoje marzenia. Problem z oczekiwaniem czegoś polega na tym,że tworzy zbyt duże nadzieje. Wspaniale jest być marzycielem , ale ważne jest także, by mocno stąpać po ziemi i patrzeć realistycznie.”


Demi Lovato "Bądź swoją siłą przez 365dniw roku"

Czas szybko mija. Już mamy ponad połowę września. Za 2 tygodnie wracam na uczelnię. Cieszę się,bo to 3 rok - ostatni. Obrona licencjata i potem mam nadzieję,że już będzie z górki .

Zmieniałam sobie praktyki po 2 tygodniach, bo w hotelu zrobili ze mnie sprzątaczkę, a tak naprawdę niczego się nie nauczyłam , a jeśli chciałam się czegoś nauczyć , to musiałabym zainwestować w odpowiednie ubrania, o czym "wspaniały" szef hotelu mnie nie poinformował na samym początku. Także dziękuje.
Przeniosłam się do biura podróży, gdzie babka od razu mnie zapytała czy chce przychodzić , czy podpisać ma mi papierek. Także lajtowo. 2 tygodnie wakacji jako takie mam jeszcze xD

Szymon wyjechał na początku września do Szwecji.
Pogodziłam się z wyjazdami, choć moment pożegnania był ciężki. Ryczałam tym razem.
Pociesza mnie to ,że teraz wróci na weekend chociaż.
Między nami jest lepiej. Do niego zaczyna docierać ,że musi zadbać o swoje życie , w tym nasze. Kocha mnie , widać, że mu zależy. I choć czasami się na niego wkurzam , to z drugiej strony nie umiem już żyć bez tego faceta. Zaakceptowałam wszystko i z nadzieją patrzę w przyszłość. Moją z nim.
Do czerwca muszę przetrwać te jego wyjazdy i powroty na chwilę.
Ustaliliśmy ,że po moich studiach wyjedziemy za granicę gdzieś razem, by zarobić i nie oddalać się od siebie.
Przestałam dramatyzować i robić czasem problem bez większego sensu. Bo już sytuacje z zewnątrz nam nie ułatwiają. Np.taka jego ciotka tutaj, u której się zatrzymuje jak przyjeżdza z jej synem ze Szwecji. Nagadała Szymona wujkowi, tam gdzie Szymon mieszka,że ja jestem w ciąży, Szymon nic nie robi, jest leniem i się rządzi, a ona go stamtąd wyjebie. Nie wiem skąd kobieta bierze te absurdalne rzeczy.
Powiedziałam Szymonowi, chce jeździć z jej synem -ok. Ale jak wróci na dłużej po tym wyjeździe, pojedzie do siebie na kilka dni , a potem u mnie zostanie ten czas. Nikt nie będzie robił z niego niewolnika,kazał mu zapierdalać od rana do nocy,żeby nie miał życia własnego, a potem pierdolić na niego takie rzeczy w tym na mnie.
Ciotka kiedyś mnie lubiła , a teraz jak Szymon spędzał ze mną więcej czasu, to ma do mnie jakiś problem, ale z popieprzoną babą nie wygram.
Czasem spotykam się z jej najmłodszą córką-kuzynką Szymona, bo dowiem się nieraz jakiś rzeczy co tam stara znów pierdoli , byleby pogadać.
Ah nie rozumiem takich ludzi, najpierw gada,że ona Szymona traktuje jak syna, jak ona mu to nie pomogła, a potem wyjebała takie rzeczy? Nie ma wstydu ta kobieta.
Oby Szymon spłacił co ma , ogarnął się z życiem, podziękował swojemu kuzynowi za wyjazdy i żył jak on chce, a nie jak mu ta rodzina dyktuje.
Może to kwestia paru miesięcy do czerwca, może nawet mniej, ale cokolwiek on nie zdecyduje, ja jestem przy nim całym sercem.
demi1.jpg


Cel: Wyzwól swoje oczekiwania, bądź otwarta na swoją podróż i obserwuj, co jest przed tobą.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego