• Wpisów: 458
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 12:50
  • Licznik odwiedzin: 79 395 / 2804 dni
 
needyou
 
Wakacje jako takie mijają dzień po dniu.
Zero pracy, zero nauki, nic prócz lenistwa. Czytania książek i oglądania seriali. Czasami jakieś nocne wypady z kumpelami na piwo, lub jakiś relaks na rowerze.

Lubię takie dni.

Minęły 4 tygodnie odkąd Szymon wyjechał. Z jednej  strony bardzo szybko mi ten czas minął. Z drugiej zostały 3 tygodnie do przyjazdu jego, więc przede mną jeszcze 2 samotne weekendy. Choć ta perspektywa nie jest straszna.
Między nami raz lepiej, raz gorzej. Chyba jak w każdym związku.
Jednak im dłużej tam jest, a im bliżej do jego przyjazdu, to zaczynam się martwić. Ostatnio coś się zmieniło. To ja wg niego popełniam błędy lub mówię mu niefajne rzeczy, aczkolwiek to on tłumaczy wszystko swoim zmęczeniem, wiedząc ,że czekam na niego i ignoruje to. Wtedy miło nie jest.
Pogadam z nim jeszcze ,żeby było już normalnie.
Bardzo nie chce ,żeby znalazł sobie kogoś innego.
Czasami się o to boję ...

Jutro zaliczenie z regionalistyki.
Śmiesznie,że po sesji, ale babie nie pasowało dać nam wpisów w terminie , więc musi teraz pokazać co to nie ona.
Powinnam powtórzyć trochę materiał na jutro , ale ostatnio nic mi się nie chce. Zwłaszcza,że wróciłam dziś o 6 rano na chatę i spałam 4h. Eh.
Ciężkie jest życie .

W czwartek ósmy egzamin na prawko.
Podchodzę ostatni raz , jak się uda to się uda,jak nie ,to robię trochę przerwy z tym , bo i tak już nie mam na razie na to kasy.
Mam dość tego zasranego WORD-u .  
demi105.png

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego