• Wpisów:458
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:242 dni temu
  • Licznik odwiedzin:73 343 / 2507 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

"Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości opcji. Daruj sobie myślenie o tym, co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz akurat to, czego kompletnie się nie spodziewasz."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"Myślę, że miłość jest wtedy, gdy zobaczymy w drugim człowieku to, czego nie powinno się zobaczyć i to zaakceptujemy."
 

 
"Czasem w życiu łatwo jest się skupić na tym,czego nam brakuje. Koniecznie trzeba pamiętać,by być wdzięcznym za wszystko, co mamy. Gdy skoncentrujesz się w życiu na pięknych rzeczach, przyciągniesz ich jeszcze więcej do siebie i przyjmiesz kolejne dary. Czasem zaraz po obudzeniu się albo przed zaśnięciem robię listę wszystkiego, za co jestem wdzięczna, i zanim się obejrzę, mam już zapisane całe strony, uśmiecham się i promienieję czystą radością." Demi Lovato"Bądź swoją siłą przez 365dni w roku."

Znów długo tu nie pisałam.
Dzieje się trochę, w końcu to 3 rok studiów i oczywiście licencjat. Jestem do przodu w grupie, wstęp napisany i przyjęty przez promotora, także po świętach oddam pierwszy rozdział, potem będę się martwić resztą xD

Szymon wraca już w piątek i od razu będzie u mnie na weekend. Bardzo się cieszę. Nie wiem,gdzie i kiedy ten czas bez niego minął, ale cieszę się,że minął tak szybko
13 grudnia jedziemy do niego, wrócę dopiero po nowym roku, a więc odpocznę od zajęć i uczelni.
Cóż, oczywiście jego była dała sprawę do sądu o alimenty na 19 grudnia, oczywiście na jednej się nie skończy, bo trzeba zrobić badania DNA.
No cóż , jakby to się nie skończyło, nic nas z Szymonem nie rozdzieli. Obgadaliśmy wszystko i nawet jeśli to jego dziecko, to wszystko będzie dobrze,bo nasze wspólne życie jest najważniejsze. A jego byłej chodzi tylko o kasę,bo nawet nie zapyta Szymona,kiedy mógłby małą odwiedzić. Szmata jedna , ehh .

Po sesji mam półtora miesięczne praktyki w hotelu, w tym czasie nie chodzę na zajęcia,taki plus ale pracę trzeba pisać, potem święta wielkanocne, wycieczka studencka na zaliczenie - kierunek Wrocław w tym wypadku na 4dni- i zostanie maj i czerwiec i obrona. Pełen rok wszystkiego, ani się obejrzę będę po obronie.
W wakacje planuje pojechać do Szymona do Szwecji, tam pracować i być z nim. Chyba zrobię rok przerwy, do magisterki jeszcze zdążę wrócić. Chcemy zarobić ,żeby kupić nasze mieszkanie własne,a nie pakować kasę w wynajem. Może to jest jakiś plan.

Nie martwię się niczym na zapas, to nic nie daje, oczywiście mega kłóciłam się z Szymonem przez czas,kiedy go nie było, no ale ... Jakoś nie umiemy się rozstać. Kocha mnie a ja jego. A życie nigdy proste nie było i pewnie nie będzie.
Odliczam dni do piątku xD


Cel : Przekaż datek organizacji charytatywnej albo poświęć trochę czasu w tym miesiącu na wolontariat i pomoc tym, którzy mieli mniej szczęścia od Ciebie.
  • awatar Habujalaba: Dobrze, że go masz :)
  • awatar nowaJa.: Bardzo się cieszę, że wszystko się układa :) wszystko ci bardzo szybko minie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

"Do niektórych ludzi się nie tęskni. Do niektórych się umiera."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
"Gros mojej podróży i życia poświęciłam na to , by dowiedzieć się, kim jestem. Kiedyś myślałam,że jeśli w tej chwili czegoś nie wiem, to nigdy tego nie będę wiedziała.Teraz zrozumiałam,że to proces i podróż określają mnie i scalają. Najbardziej liczą się : podejmowanie ryzyka, próbowanie nowych rzeczy, ciągły rozwój i nauka. Wiem,że coś mnie prowadzi, i to wystarcza. Chcę się rozwijać, uczyć i odkrywać. Akceptować nieznane,ponieważ właśnie w tym jest magia."
Demi Lovato "Bądź swoją siłą przez 365dni w roku."

W końcu weekend.
Wskazane lenistwo i odpoczynek w domu.
Z dobrym serialem, książką i herbatką

3 tygodnie na uczelni,a ja już jestem wykończona tą uczelnią, tym codziennym wstawaniem na zajęcia. Cieszę się ,że to ostatni rok.
W listopadzie bierzemy się ostro za pisane pracy licencjackiej xD
Byle do świąt.

Szymon wraca na początku grudnia, na dwa miesiące. Cieszę się bardzo. Nie mogę się doczekać jego przyjazdu.
Strasznie się stęskniłam. Od początku września do teraz widziałam go tylko jeden weekend. Ale już coraz bliżej niż dalej.
W święta chce ,żebym pojechała do niego. To coś nowego, myślałam,że moja mama będzie miała obiekcje, bo to jednak święta,ale jakoś dziwnie nie ma nic przeciw.

Ogólnie jesienna aura mnie dopadła.
Otworzyłam sezon marudzenia na "nic mi się nie chce"
Tylko leżałabym i spała i nic nie robiła.
Coś ze mnie wyciąga tą całą energię do życia xD


Cel: Bądź wdzięcznym za swoją podróż, ponieważ jest twoja własna.
  • awatar RedRose000: Ja szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać świąt i tych całych przygotowań do nich ^^
  • awatar Habujalaba: będzie dobrze, święta coraz bliżej :D
  • awatar live forever ♥: Ja też już ostatni rok na uczelni i też powoli zabieram się za pracę licencjacka obecnie poszukuje tematu :D Również mnie dopadła jesienna handra:D Miłych chwil spędzonych z Szymonem i powodzenia przy pisaniu pracy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


"Niektórym ludziom jest pisane się spotkać. Niezależnie od tego, gdzie się znajdują czy dokąd się wybierają, któregoś dnia na siebie wpadną."

 

 
"Gdy trwamy, czekając, aż coś nastąpi , nie żyjemy w teraźniejszości . W ten sposób skazujemy się na zawód i potem się potępiamy , co tylko pogarsza sprawę. Ważne, by wiedzieć, czego chcesz w życiu. Równie ważne jest, by być otwartym na to, jak i gdzie mogą się spełnić twoje marzenia. Problem z oczekiwaniem czegoś polega na tym,że tworzy zbyt duże nadzieje. Wspaniale jest być marzycielem , ale ważne jest także, by mocno stąpać po ziemi i patrzeć realistycznie."
Demi Lovato "Bądź swoją siłą przez 365dniw roku"

Czas szybko mija. Już mamy ponad połowę września. Za 2 tygodnie wracam na uczelnię. Cieszę się,bo to 3 rok - ostatni. Obrona licencjata i potem mam nadzieję,że już będzie z górki .

Zmieniałam sobie praktyki po 2 tygodniach, bo w hotelu zrobili ze mnie sprzątaczkę, a tak naprawdę niczego się nie nauczyłam , a jeśli chciałam się czegoś nauczyć , to musiałabym zainwestować w odpowiednie ubrania, o czym "wspaniały" szef hotelu mnie nie poinformował na samym początku. Także dziękuje.
Przeniosłam się do biura podróży, gdzie babka od razu mnie zapytała czy chce przychodzić , czy podpisać ma mi papierek. Także lajtowo. 2 tygodnie wakacji jako takie mam jeszcze xD

Szymon wyjechał na początku września do Szwecji.
Pogodziłam się z wyjazdami, choć moment pożegnania był ciężki. Ryczałam tym razem.
Pociesza mnie to ,że teraz wróci na weekend chociaż.
Między nami jest lepiej. Do niego zaczyna docierać ,że musi zadbać o swoje życie , w tym nasze. Kocha mnie , widać, że mu zależy. I choć czasami się na niego wkurzam , to z drugiej strony nie umiem już żyć bez tego faceta. Zaakceptowałam wszystko i z nadzieją patrzę w przyszłość. Moją z nim.
Do czerwca muszę przetrwać te jego wyjazdy i powroty na chwilę.
Ustaliliśmy ,że po moich studiach wyjedziemy za granicę gdzieś razem, by zarobić i nie oddalać się od siebie.
Przestałam dramatyzować i robić czasem problem bez większego sensu. Bo już sytuacje z zewnątrz nam nie ułatwiają. Np.taka jego ciotka tutaj, u której się zatrzymuje jak przyjeżdza z jej synem ze Szwecji. Nagadała Szymona wujkowi, tam gdzie Szymon mieszka,że ja jestem w ciąży, Szymon nic nie robi, jest leniem i się rządzi, a ona go stamtąd wyjebie. Nie wiem skąd kobieta bierze te absurdalne rzeczy.
Powiedziałam Szymonowi, chce jeździć z jej synem -ok. Ale jak wróci na dłużej po tym wyjeździe, pojedzie do siebie na kilka dni , a potem u mnie zostanie ten czas. Nikt nie będzie robił z niego niewolnika,kazał mu zapierdalać od rana do nocy,żeby nie miał życia własnego, a potem pierdolić na niego takie rzeczy w tym na mnie.
Ciotka kiedyś mnie lubiła , a teraz jak Szymon spędzał ze mną więcej czasu, to ma do mnie jakiś problem, ale z popieprzoną babą nie wygram.
Czasem spotykam się z jej najmłodszą córką-kuzynką Szymona, bo dowiem się nieraz jakiś rzeczy co tam stara znów pierdoli , byleby pogadać.
Ah nie rozumiem takich ludzi, najpierw gada,że ona Szymona traktuje jak syna, jak ona mu to nie pomogła, a potem wyjebała takie rzeczy? Nie ma wstydu ta kobieta.
Oby Szymon spłacił co ma , ogarnął się z życiem, podziękował swojemu kuzynowi za wyjazdy i żył jak on chce, a nie jak mu ta rodzina dyktuje.
Może to kwestia paru miesięcy do czerwca, może nawet mniej, ale cokolwiek on nie zdecyduje, ja jestem przy nim całym sercem.


Cel: Wyzwól swoje oczekiwania, bądź otwarta na swoją podróż i obserwuj, co jest przed tobą.
  • awatar Habujalaba: No czasem niestety jest pod górkę, ale kiedyś w końcu będzie dobrze ;) powodzenia :)
  • awatar ParanoidLove: Rozczarowania sa straszne:(
  • awatar Mi ki <3: Dramaturgia nigdy nie polepsza naszej sytuacji ..cierpliwość to zbroja :D byle do przodu uda wam się przetrwać ten czas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dawno nie pisałam ...
W głowie próbuje poukładać sobie różne rzeczy, ale w rzeczywistości jakoś nie wychodzi ...

Ze spraw ogólnych :

- Wreszcie mam prawko ! ( co z tego ,że zdałam za 9 razem )

- Za kilka dni zaczynam miesięczne praktyki w hotelu , ale jakoś nie bardzo mi się chce ... Wakacje zbyt szybko minęły eh. Potem powrót na studia i ostatni rok przede mną.

- Wrócił Szymon jakiś czas temu. Co z tego, skoro za tydzień znów wyjeżdża.
Szczerze powiedziawszy nie wiem,jak dalej to wszystko będzie wyglądać. Nie przywiózł tyle kasy ile miał ( tak to jest pracować z kuzynem,który na wszystkich zarabia kasę).
Tylko Szymon chyba te wyjazdy traktuje jako ucieczkę od życia i to mi się w nim bardzo nie podoba. Wciąż mam cichą nadzieję,że sam zrezygnuje w końcu z tych wyjazdów i zacznie żyć jak on chce, a nie tak jak dyktują mu inni.
Była urodziła dziecko, podobno Szymona.
Był u niej, dał jej kasę,myśląc,że nie poda go o alimenty , mówiłam ,żeby tego nie robił bo ona i tak go poda. I podała.
Najpierw pisała,że nie chce oglądać Szymona, a teraz mu zarzuca ,że nie interesuje się dzieckiem. Denerwuje mnie postępowanie Szymona, wszystko odwleka w czasie ,niby mnie kocha,ale chciałabym zacząć myśleć o przyszłości, nawet wspólnej, ale jedyne co od niego usłyszę to "kiedyś" albo "zobaczymy jak to będzie ".
I choć on mi mówi,że nie wróci do tej kobiety nigdy i chce być ze mną , to mam z każdym dniem coraz większe wątpliwości. Bo po 6miesiącach bycia razem oczekiwałabym jakieś pewności,której na dzień dzisiejszy nie mam. I nie mam też już sił za niego ogarniać i tłumaczyć mu , bo czasem to tak,jakbym mówiła do ściany.
Czasami wolałabym,żeby go tu nie było , bo przynajmniej jakoś staram się to ogarniać i nabrać dystansu. Bo kiedy ostatnio go widzę, to tylko się wkurwiam, a chyba tak nie powinno być.
Pociesza mnie ,że mam jeszcze rok w rezerwie przez te studia na poukładanie wszystkiego. Z nim czy bez niego.
I może bym zerwała, gdybym kurwa nie przywiązywała się tak do ludzi...
  • awatar Habujalaba: gratulacje :) i mam nadzieję, że wszystko się ułoży ;)
  • awatar ParanoidLove: Gratulacje! Czas wszystko uleczy.
  • awatar I'm Lovatic: Gratulacje ze zdania prawa jazdy! ❤ Kochanie, ciężka sytuacja niestety, ale wiem, ze jestes mądrą i rozsądną kobietą, wierze ze wszystko przemyslisz i zdecydujesz co dalej. Trzymam kciuki za Ciebie i za Twój związek z Szymonem ❤❤❤❤❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wakacje jako takie mijają dzień po dniu.
Zero pracy, zero nauki, nic prócz lenistwa. Czytania książek i oglądania seriali. Czasami jakieś nocne wypady z kumpelami na piwo, lub jakiś relaks na rowerze.

Lubię takie dni.

Minęły 4 tygodnie odkąd Szymon wyjechał. Z jednej strony bardzo szybko mi ten czas minął. Z drugiej zostały 3 tygodnie do przyjazdu jego, więc przede mną jeszcze 2 samotne weekendy. Choć ta perspektywa nie jest straszna.
Między nami raz lepiej, raz gorzej. Chyba jak w każdym związku.
Jednak im dłużej tam jest, a im bliżej do jego przyjazdu, to zaczynam się martwić. Ostatnio coś się zmieniło. To ja wg niego popełniam błędy lub mówię mu niefajne rzeczy, aczkolwiek to on tłumaczy wszystko swoim zmęczeniem, wiedząc ,że czekam na niego i ignoruje to. Wtedy miło nie jest.
Pogadam z nim jeszcze ,żeby było już normalnie.
Bardzo nie chce ,żeby znalazł sobie kogoś innego.
Czasami się o to boję ...

Jutro zaliczenie z regionalistyki.
Śmiesznie,że po sesji, ale babie nie pasowało dać nam wpisów w terminie , więc musi teraz pokazać co to nie ona.
Powinnam powtórzyć trochę materiał na jutro , ale ostatnio nic mi się nie chce. Zwłaszcza,że wróciłam dziś o 6 rano na chatę i spałam 4h. Eh.
Ciężkie jest życie .

W czwartek ósmy egzamin na prawko.
Podchodzę ostatni raz , jak się uda to się uda,jak nie ,to robię trochę przerwy z tym , bo i tak już nie mam na razie na to kasy.
Mam dość tego zasranego WORD-u .
  • awatar love me,please?: masz rację najlepiej z nim o tym porozmawiać..:) i jak z egzaminem na prawko? czasem dużo też zależy od szczęścia w tej kwestii.
  • awatar RedRose000: Dokładnie..zaufanie łatwo stracić i znacznie trudniej znowu je zdobyć.
  • awatar Natchniony anioł: Powodzenia na egzaminie!! Zapraszam do mnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
"I nagle w Twoim życiu pojawia się osoba, która nic od ciebie nie wymaga, wręcz przeciwnie, pragnie dać ci więcej niż posiadasz, dużo więcej niż ty możesz dać jej. Chce cię bezinteresownie uszczęśliwić, ochronić, nie chce cię zmieniać bo ceni za to, jaki jesteś naprawdę. Tak po prostu chce ci coś dać, tak po prostu lubi z tobą rozmawiać i cię rozumie, tęskni, martwi się i troszczy, obiecuje że nigdy nie zostawi, nie skrzywdzi. I tak po prostu jest w twoim życiu obecna, bez warunków i zasad. Tak po prostu."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

"Jeśli jest w Twoim życiu ktoś, kto potrafi zapalić w Tobie wszystkie zgaszone światła - nie puszczaj go nigdy."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
"Zawsze mamy dostępne różne wybory w życiu. Stwarzamy sobie szanse i musimy znajdować wewnętrzną siłę, by wypełniać swoje przeznaczenie. Nigdy do końca nie wiemy, na co nas stać, dopóki nie spróbujemy tego zrobić."Demi Lovato "Bądź swoją siłą przez 365dni w roku."

Szymon w sobotę wyjechał do Szwecji. Na ok.1,5 miesiąca. Niby nic. Parę tygodni. Zresztą od początku , kiedy go poznałam, wiedziałam,że musi wyjechać.
Tylko,że te ponad 3 miesiące , które razem spędziliśmy...
Te dni,kiedy prawie codziennie się widzieliśmy...
Te noce i poranki,kiedy mogłam spać obok niego, wtulona i rano patrzeć jak śpi...
To jak się starał, żebym nie była smutna,kiedy wszystko denerwowało i nie zawsze było kolorowo..
To wszystko sprawia,że bardzo za nim tęsknię.
Najgorzej , jest w te wieczory i popołudnia, bo wtedy zawsze z nim byłam.
Niby trzeba przetrwać 2 tygodnie do końca studiów,potem jakaś praca... Powinno szybko minąć, każdy mnie pociesza,że kocha,że wróci.
Wiem to,ale podświadomie się tak boję,że przez ten czas się odkocha,przestanie mu zależeć itd.
Nie chce mu dawać powodów do tego.
Pociesza mnie też to,że jak wróci, to on zrobi wszystko,żebym była najszczęśliwsza. Spędzimy razem czas, wyjedziemy gdzieś,a potem pomyślimy , co zrobimy dalej.
Niby zostanie mi ostatni rok studiów po wakacjach , pisanie pracy itd. Będzie co robić,więc on mógłby jeździć za granicę ,żeby odkładać pieniądze na nasze wspólne życie razem,ale z drugiej strony,jestem zbyt wrażliwa ,żeby przetrzymać tą rozłąkę.
Tylko,że muszę być silna.
Dla niego .

24 czerwca siódmy egzamin na prawko, no już chce to zdać,żeby mój kochany miał powód do dumy xD

Cel: Przestań pozostawiać jakąś ważną sprawę losowi. Przejmij nad nią kontrolę i doprowadź do rezultatu, na jakim Ci zależy.

Tacy kochani ♥
  • awatar DoNotMissLove: Trochę nie rozumiem jaki związek ma przeznaczenie z tęsknotą, ponad to końcowy cel trochę nie zrozumiały, tak jak byś kochała kogoś zupełnie innego a nie potrafiła o niego zawalczyć...no ale prawdę znasz tylko Ty.
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Ale fajnie razem wyglądacie! Czasami taka rozłąka jest potrzebna- umacnia związek! a co do prawka- musi być dobrze!
  • awatar RedRose000: Tęsknota jest cholernie trudna ale pomyśl sobie jaka niesamowita radość was wypełni gdy w końcu się zobaczycie po tej rozłące ^^ Powodzenia na egzaminie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dawno tu nie pisałam.
Albo nie miałam czasu,albo nie wiedziałam jak pozbierać myśli.

Miesiąc do końca drugiego roku na studiach, co równa się miesiącu zaliczeń, ostatnich prezentacji, no i egzaminy. Choć szczerze? Nic nie chce mi się robić i ostatnie rzeczy robię tak na "odwal się", byle zaliczyć, byle mieć święty spokój ...

Szymon wyjeżdża do Szwecji 8 czerwca. W końcu jedzie,ale na 1,5 miesiąca lub 2miesiące. Potem wróci na tydzień, dwa i pojedzie drugi i ostatni raz. Tak z nim to ustaliłam, nie chce,żeby jeździł częściej, nie chcę,żeby go tu ze mną nie było...
Najważniejsze ,żeby zarobił jakąś kasę na start,żebyśmy mogli we wrześniu lub październiku wynająć mieszkanie i mieć siebie już bez żadnych problemów.
Jego kuzynowi,z tym , z którym tam wyjeżdża coś nie pasuje,że pojedzie z nim tylko 2 razy,no ale sorry, nie jestem jak jego panna , która wytrzymuje to 4 lata. Szymon i ja jesteśmy młodzi,więc poradzimy sobie i nikt życia mu ustawiał nie będzie.

Niedawno też pokłóciliśmy się tak,że myślałam,że to będzie koniec. Wszystko to przez P. i sms , które on pisał do mnie i ja do niego,ale ten etap definitywnie skończyłam, przez co zrozumiałam,że tylko na Szymonie mi zależy. Choć wiem jak go zraniłam, przez to,że nie mogłam pogodzić się z przeszłością ...
A propo przeszłości ...
Raz dostałam dziwną wiadomość z nieznanego konta,że mój Szymon będzie miał dziecko z byłą. Potem on dostał wiadomość od byłej,ale ją olał, ostatnio też mu wysłała.
Nie wiem czy to jakiś żart,ale jeśli to dziecko,które urodzi się prawdopodobnie w lipcu będzie Szymona to ja ... Postanowiłam,że będę go wspierać. Nie zostawię go. Jakoś sobie poradzimy, chociaż on chce zrobić badania DNA najpierw. Nie wie czy to jego, bo ta laska już ma dwójkę dzieci z innym i teraz nie wiem, czy ona nie chce go po prostu wkręcić w to , i zrobić tak,żebyśmy się rozstali. Ona ma 34 lata, Szymon 22, nie wiem czemu wpakował sie w taki związek, może wcześniej był pogubiony, dopiero teraz dojrzał i powiedział mi ,że nigdy nie czuł ,żeby kiedyś ktoś go tak kochał,jak ja go kocham ...
Jeśli będzie jego, będzie płacił alimenty, odwiedzał to dziecko raz na jakiś czas. Przeszło mi przez myśl,żeby się rozstać,ale minęły 3 miesiące, kiedy z nim jestem prawie każdego dnia, dzięki niemu miłość do P. wygasła.
I nie wiem jak to dalej będzie,ale chce z nim zostać. Mimo wszystko.
  • awatar She's so Gone: Kobieta w akcie desperacji jest chyba zdolna do wszystkiego.. Najważniejsze abyś mimo wszystko nie dała się sprowokować, po co to ma się na Was odbijać, a to Dziecko mogłoby być każdego, skoro ona taka jest.. Bez względu na to jaka okazałaby się prawda On liczy na Twoje wsparcie, będzie dobrze :)
  • awatar love me,please?: na pewno sobie poradzicie. widać, że się na wzajem wspieracie. najważniejsze, że jesteście razem szczęśliwi :)
  • awatar I'm Lovatic: Genialny tytuł ❤ Stay Strong! Bedzie wszystko dobrze z Szymonem i mam nadzieje ze to dziecko nie jest jego i ze bedziecie razem bardzo szczesliwi ❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
"Dopiero potem, kiedy przestałam sobie ze sobą radzić, zaczęłam szukać, czytać mądre książki, chciałam znaleźć wytłumaczenie: dlaczego jednego dnia wszystko mi przychodzi z łatwością, jestem miła, umiem pomóc sobie i innym, a drugiego dnia to jest zupełnie niemożliwe, nie chce mi się żyć. Nie jest to związane z żadną konkretną sytuacją, to jest jakiś ogień w głowie i mrok w oczach, który trawi wszystkie siły. Nie można się tego pozbyć, to zupełnie obezwładnia. I wtedy trzeba dać sobie czas. Ja już wiem, że to mija."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

"To jakieś szaleństwo. Idę do łóżka, myśląc o nim, budzę się, myśląc o nim, myślę o nim przez cały dzień. Moje poczucie tęsknoty jest tak ogromne, że aż dosłownie, fizycznie bolesne."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
4 raz z rzędu ujebałam prawko.
Wkurza mnie to już pomału, bo coraz mniej kasy, coraz mniej czasu.
Coraz mniej fajek.
Kolejny egzamin 10 maja.
Mam nadzieję,że niedługo to zdam,bo pomału robi się coraz mniej śmiesznie.

2 miesiące zostały do skończenia 2 roku studiów. I dobrze,bo pomału mi ciążą już one.
W lipcu i sierpniu muszę iść gdzieś do pracy,żeby odłożyć coś, a wrzesień praktyki w hotelu i tyle z wakacji.

Szymona wyjazd do Szwecji przedłuża się z tygodnia na tydzień, co mnie też już trochę irytuje. Pojechałby , góra 2 miesiące miną i wróciłby , więc w wakacje wynajmiemy sobie mieszkanie,żeby razem być tu , póki studia jeszcze trwają, czyli jeszcze przez najbliższy rok.

W domu coraz ciężej mi się mieszka, mama przez swojego nowego faceta jest tak ustawiona,że chyba nie widzi , co dzieje się wokół niej.
Dlatego przeczekam te 2-3 miesiące,by wyprowadzić się z Szymonem,żyć sobie we dwójkę i mieć święty spokój. Wiem,że on mnie kocha i nie zostawi mnie,bo myślimy o sobie poważnie.
Jest jedyną dobrą rzeczą w moim życiu na dzień dzisiejszy i choć czasem jestem tym wszystkim zmęczona , to wiem,że jest on i kiedy jesteśmy razem , te wszystkie problemy choć na chwilę znikają.
  • awatar road to nowhere: Powodzenia na egzaminie, trzymam kciuki. Uda się! Mi pomogło to, że w dniu egzaminu czekałam na swoją kolej na zewnątrz a nie w tej poczekalni przesiąkniętej stresem. Nie dość, że ja się stresowałam to jeszcze dobijali mnie ci ludzie.
  • awatar muszę. kogoś. przytulić. ♥: dasz radę, będę trzymać kciuki :)
  • awatar uśmiechnij_się: będzie dobrze zobaczysz :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

"Mówili, że wszystko będzie dobrze, kiedy przyjdzie wiosna. Przyszła. I nie jest. Świeci tylko trochę więcej słońca. Ale to nic. Zrozumiałam, że to nie wiosna ma coś zmienić. To ja sama powinnam."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Ostatnio jakoś wszystko idzie nie tak jak trzeba...

Na uczelni nijak. Czekam od wolnego do wolnego,brak mi motywacji i nie mogę zaskoczyć na odpowiedni tryb studiów.

Prawko ujebane 3 raz z rzędu.
No ale teraz chociaż wyjechałam z tego placu do miasta. Wezmę dodatkowe godziny przed następnym podejściem,bo jak nie jeżdżę częściej, to się czuje jakbym pierwszy raz do auta wsiadała. Eh.

Cierpię na syndrom braku kasy . Chwilowy mam nadzieję.
Jeszcze z matką kłótnie w domu ostatnio. Coś jej nagle pasować przestało. Najpierw mi mówi,że mam zdawać to prawko póki mi się nie uda i będzie mi kasę pożyczać,a ostatnio do mnie z tekstem wyleciała,że przez to moje prawko to będzie tylko więcej długów niż to wszystko warte.
Zero wsparcia w tym domu...

Do wakacji chce zamieszkać z Szymonem i mieć święty spokój,bo już nie mogę wysiedzieć.

A propo Szymona z nim wszystko układa się dobrze.
Na początku kwietnia jedzie do Szwecji do pracy, na miesiąc góra półtora, potem wraca. Może na wakacje jeszcze pojedzie tam by dla nas zarobić,bo ja też chciałam na 2 miesiące w wakacje pojechać z kumpelą do pracy za granicę,żeby coś dla nas mieć na start.

On mnie kocha i bardzo mu zależy, codziennie u mnie jest. Dzięki niemu przestaje myśleć o P.czas leci i jest to chyba najdłuższy czas,kiedy nie mam z nim w ogóle kontaktu.
Zależy mi na Szymonie, poprawia mi humor i co najważniejsze jest i mnie akceptuje, nie zachowując się jak gówniarz,któremu wiecznie coś nie pasuje.
Ale co ja czuje do Szymona? Nie wiem, mam nadzieję,że z czasem stanie się najważniejszym człowiekiem dla mnie i że będę w stanie zrobić dla niego wiele, tak jak jeszcze do niedawna dla P., do którego poleciałabym w ciemno nawet na chwilę,jakby chciał,bo przecież miałam chwilowe szczęście.
Oby moje szczęście z Szymonem okazało się trwalsze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
"Naprawdę silni ludzie nie tłumaczą, dlaczego wymagają szacunku. Po prostu nie zadają się z kimś, kto im szacunku nie daje."
 

 
Ehh , tak trudno jest się przyzwyczaić do trybu studiowania, zajęć itd.
Szalone dni miałam ostatnio.

A dziś w dodatku miałam pierwszy praktyczny egzamin na prawko. I co ? I ujebawszy
Mądra Agatka, zrobiła łuk ładnie,ale wyjechawszy z placu, zatrzymałam sie na górce, gdzie trzeba ruszyć z hamulca ręcznego no i nie wbiłam dobrze biegu i cofnął mi się do tyłu zamiast ruszyć do przodu, powtórka 2 razy no i egzamin oblany.
W piątek powtórka. Ale dobrze,że mam tylu ludzi,którzy mnie wspierają i motywują.
Oczywiście w WORD-zie masa jest ludzi , którzy dziś podchodzili 2 lub 5 raz i im się nie udało .
Cóż zrobić, trzeba to zdać w piątek, no w ogóle,żeby w miasto wyjechać

A w życiu ...
Ogólnie układa się. Poznałam Szymona i z nim jestem, choć teraz robię wszystko rozważniej i doroślej. Nie myślałam,że po P. tak mi się odmieni i dam komuś szansę,ale może tak miało być,żebym poznała to co złe i wiedziała czego chce od życia i od drugiej osoby, która daje mi to bez większego proszenia o cokolwiek.
P.widzial tylko własny czubek nosa, we mnie widząc najgorsze zło świata,że życie mu zniszczyłam itd. Ale wciąż podbudowując swoje ego,sądzi,że to z nim miałabym najlepiej na świecie,ale nie doceniałam. Śmieszny człowiek.
Szymon się o mnie martwi, o moje prawko, moją szkołę, przyszłość. Czekał na mnie na placu,jak ćwiczyłam przed egzaminem, wybrał sie nawet ze mną do kościoła, bo go poprosiłam ;p
P.wciąż próbuje obarczyć mnie winą za wszystko, nie widząc w sobie nic ,ale nie przejmuje się tym człowiekiem już.
Dla mnie może nie istnieć,póki on się nie zmieni,nie będzie miał w życiu nic. Szkoda mi go,ale żeby wymagać szacunku do siebie trzeba mieć go do innych .

Oby teraz wszystko na plus wyszło z przyjściem wiosny
  • awatar Habujalaba: To trzymam kciuki za następny raz :) I dużo zasłużonego szczęścia życzę z Szymonem ;)
  • awatar Mi ki <3: to jeszcze nie znaczy że będziesz złym kierowcą ;p myślę że taki manewr dość trudno zrobić ^^
  • awatar belive in yourself ♥: następnym razem pójdzie lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›